Piramida Higieny Ciała wg Pebelle cz.1

Piramida jest prototypem narzędzia klucz do samoakceptacji. Stworzyłam ją po wieloletnich obserwacjach, praktykach, wzbogacaniu wiedzy, kolejnych praktykach, dalszym rozwijaniu swoich kompetencji..i znów praktykach, aż finalnie utwierdzeniu w pewności.

Widzisz, bo moje życie w znacznej części opierało się na krytyce, porażkach życiowych i miłosnych. Problemy z cerą na pewno w tym nie pomagały. Szczególnie gdy jakiś dupek reagował w sposób, o którym nie chcę pamiętać. A gdy problemy z cerą się skończyły, znalazły się inne niedoskonałości, które komuś komu nie powinny, przeszkadzały. Ile się nasłuchałam to moje. I choć jestem silna, to takie wydarzenia mocno na mnie wpłynęły. Na moje poczucie własnej atrakcyjności. Finalnie, doprowadziło mnie to do depresji. Ogółem życie, nie tylko te dupki 😉 Z depresji udaje mi się wychodzić. Czasem mam wrażenie, że nawet już udało. Wiadomo, są gorsze dni. Choćby wtedy, gdy ktoś podpierdziela moje pomysły 😉 Tylko, że teraz tak mam, że przypominam sobie o świętej zasadzie siły spokoju i robieniu swojej roboty. Mojej Piramidzie Higieny Ciała. Mojej drodze do szczęścia.

Kiedyś bym się popłakała, załamała, zaszyła w czterech kątach i obserwowała jak inni spełniają moje marzenia..

myślenie nie boli

Dobrze, że lubię pomyśleć, a moim odwiecznym życzeniem urodzinowym jest być po prostu szczęśliwą, więc latami opracowywałam dla siebie klucz do szczęścia

🗝

Latami! Nie mogę uwierzyć, że tyle mi to zajęło 🙂

Wiem, że nie jestem jedyna
z podobnymi historiami. W końcu każdy ma swoją historię.. A to oznacza, że jest ogromna szansa, że
i Tobie ten program pomoże  ➡️ klucz do szczęścia.


Pełnej samoakceptacji ☯️

od depresji do samoakceptacji

Klucz jest prosty. Czasem właśnie takie najtrudniej dostrzec. 

Pokazywałam Ci kiedyś moje dwa źródła inspiracji: piramidę Maslowa i piramidę WHO.
Przemyślałam kwestie jeszcze głębiej, choć sądzę, że prościej.. o, taka jestem. Głęboko, ale prosto do celu 😉

Podeszłam do tematu logicznie..

Skoro ludzki organizm w znacznym (bo 65-70%) procencie składa się z wody, to należy o odpowiednie nawodnienie organizmu dbać! Ale co oznacza „odpowiednie nawodnienie”? Przeprowadzono badania w tym temacie i ustalono, że ilość spożytej wody powinna być adekwatna do masy ciała 30-50ml/kg m.c. Ale zastanówmy się.. ludzie prowadzą różny tryb pracy i życia. Jedni głównie siedzą przed komputerem, ale ok, nawet zdrowo się odżywiają i piją te 1,5l wody dziennie. Ale ile ważą? Czy w ciągu dnia są w ogóle aktywni fizycznie? Jakkolwiek.

Inni przy tym samym trybie pracy, będą pić jej mniej, za to „hektolitry” kawy i innych energetyków. Wiadomo, że już po drugiej filiżance, kawa odwadnia.. Jeszcze inni trenują crossfit, a inni pracują w polu. Widzisz to? Różne style życia, różne spożytkowanie energii, więcej potu i wypłukanych elektrolitów. A co za tym idzie, INDYWIDUALNE PODEJŚCIE do nawodnienia.

Indywidualne podejście do każdego! 

Pomijając powyższe..

Przede wszystkim!! dzięki wodzie nasz organizm – nasze komórki, neurony, w ogóle UKŁADY pracują lepiej!!! Sprawniej. Od lepszej przemiany materii do większej koncentracji i analitycznego myślenia. A tu gdzie widoczne – skóra jest nawodniona, sprężysta i elastyczna. 

..za nami dopiero pierwszy stopień piramidy. Bardzo ogólnie zarysowany.

O tym, że do przeżycia potrzebna jest głównie woda, wiemy już z lekcji biologii i.. religii 🙂
Ale w życiu – zdrowym i szczęśliwym – nie chodzi przecież tylko o przetrwanie, prawda? Dlatego idąc tym samym tokiem myślenia, co w przypadku nawodnienia.. przedstawię Ci wyższe stopnie mojej piramidy. W kolejnych postach 🙂

https://www.facebook.com/pebelle.psychokosmetolog/photos/a.289882601379942/845527232482140/?type=3&theater

Brzmi sensownie?

Pozwól mi o siebie zadbać. 
Pebelle

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *