Piramida Higieny Ciała wg Pebelle cz.3

Aktywność fizyczna powinna być dla Ciebie przyjemnością. Wydaje mi się, że jeśli jej podjęcie kończy się wyrzutem endorfin – podniesionym poziomem serotoniny w mózgu, to odczuwanie presji przy jej inicjacji jest totalnie niespójne.

Skąd ta presja, że muszę poćwiczyć? Może dlatego, że niemal z każdego medialnego przekaźnika informacji dobiegają takie sygnały? „Trenuj, a będziesz szczęśliwa”, „Ćwiczenia zmienią Twoje życie”, „Ćwiczysz – chudniesz”.

Obserwuję świat i widzę jak dzisiejszy wszędobylski kult piękna zmierza niczym epidemia w stronę dysmorfofobii, czyli przesadnego wyolbrzymiania swoich niedoskonałości..

Możliwe, że zamiary prekursorów kultu były zacne. Chcę wierzyć, że wyłącznie prozdrowotne, ale najwyraźniej coś po drodze zaczęło kuleć. Może nieumiejętny przekaz albo nieumiejętny dobór „pośredników” ? A może problem jest głębszy, bo ludzie zwyczajnie siebie NIE AKCEPTUJĄ?

DYSMORFOFOBIA

To podstępne zaburzenie postrzegania siebie samego jest na moim celowniku.

Za gruba, za chuda, za duży nos, za małe piersi,
wciąż za małe usta, etc..

Aktywność fizyczna jest super! Pomaga utrzymać ciało w dobrej i zdrowej kondycji. Potwierdza to szereg badań naukowych. Regularna aktywność fizyczna pozwala Ci spostrzegać świat w egzotycznych barwach. Życie staje się jakby łatwiejsze. Nabierasz mocy do pokonywania trudności dnia codziennego. Akceptujesz więcej.

Moc.


Ponownie o nią się rozbija. Dlatego uważam, że najlepiej by było nie ulegać presji otoczenia. Tym bardziej mediów społecznościowych. Wsłuchać się w siebie i dobrać aktywność podług swoich potrzeb. Jest tyle możliwości!! A jeśli nie lubisz się pocić, to zawsze możesz pospacerować po lesie lub rekreacyjnie poruszać się rowerkiem.

Pozwól mi o siebie zadbać. Pebelle

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *