Piramida Higieny Ciała wg Pebelle cz.4b

Pielęgnacja skóry problematycznej.

Tak to już jest, że ludzie kochają generalizować. Nie wiem dlaczego. Tak jest łatwiej osądzać? Skoro łatwiej, tzn. gorzej – leniwie. Tak pojmuje to moja logika. W życiu jednak nie jest łatwo. A już na pewno nie jest łatwo osobom ze skórą problematyczną.

Problemów skórnych jest wiele. Oprę swoją teorię na przykładzie potocznie pojmowanego trądziku.

Wybacz proszę moją chwilową arogancję.. i mój bardzo nieprofesjonalny komentarz, ale – trądzik srądzik.

Nie godzę się na bagatelizowanie typu „ach tak to TYLKO trądzik młodzieńczy, dojrzejesz – minie”, „ach to trądzik dojrzały, no tak przekwitasz, NORMALNE”. Jakie TYLKO, jakie NORMALNE? Czy każdy cierpi na trądzik dojrzały? NIE. Więc jakie to jest NORMALNE? Czy dla osoby dotkniętej trądzikiem młodzieńczym, to jest TYLKO trądzik? NIE. To jest cały jej świat! I bez należytego wsparcia – postępujące procesy z nim związane na całe życie.

https://www.facebook.com/pebelle.psychokosmetolog/videos/2274740522607067/

Gdy w centrum Twojego świata znajduje się skóra problematyczna..

https://www.facebook.com/pebelle.psychokosmetolog/videos/2274740522607067/
  • Po pierwsze, nie powinno się trądziku bagatelizować z racji szczególnego wieku osoby dotkniętej problemem. Narażonej na ocenę i komentarze ze strony rówieśników. Może to mieć ogromny wpływ na kondycję psychiki, zaniżone poczucie własnej atrakcyjności i wartości, blokujące kompleksy, a tym samym zaniżoną jakość życia!
  • Po drugie, niestety trądzik młodzieńczy często nie znika jak za dotknięciem czarodziejską różdżką, gdy już dojrzejesz.
  • Po trzecie, skoro mówi się, że trądzik młodzieńczy jest „owocem” zmian hormonalnych w dojrzewającym organizmie, to dlaczego lekarze, zwani dermatologami, przepisują maści do użytku zewnętrznego i ANTYBIOTYKI ?! (Od przynajmniej 30 lat te same tetracykliny). Nie przyjmuję wyjaśnienia, że to przez gronkowca. Zmiany hormonalne – to zmiany hormonalne, a zakażenie bakteryjne to co innego. Tłumaczenie, że pod wpływem zmian hormonalnych, gruczoły nadprodukują sebum, powodując środowisko idealne dla bakterii jest sensowne, natomiast działanie na skutek, a nie źródło problemu już do mnie nie przemawia. Choćby dlatego, że w znacznej większości przypadków NIE POMAGA, a jedynie niszczy odporność organizmu!!
  • Po czwarte, istnieje tzw. trądzikowa mapa twarzy,  która wyraźnie pokazuje przyczyny wykwitów skórnych – jakie narządy zawodzą oraz wpływ psychiki na kondycję skóry. Po 9. latach praktyki zawodowej (jako kosmetolog) podpisuję się pod tą mapą. Potraktowałabym to zdjęcie jako szkic. Zmiany pojawiają się też w innych miejscach i również znane jest ich źródło – bynajmniej bakteryjne! Bo chociażby z niedoborów – minerałów czy witamin. Dlatego tak ważne jest racjonalne odżywianie – zróżnicowana dieta.
  • Po piąte! Wykwity bolą, swędzą, drażnią, podchodzą ropą, zawstydzają – więc osoba z taką mieszanką bodźców próbuje sobie poradzić tak jak umie – wyciskając tę ropę, drapiąc poirytowana stanem skóry, w wierze, że to pomoże. (Takie zachowanie często prowadzi do innego schodzenia – trądziku z rozdrapania, wynikającego na tle psychogennym). A drapanie i wyciskanie zwykle nie pomaga, bo pozostawia przebarwienia, blizny, zagłębienia (zwane potocznie dziurami) w skórze twarzy. To finalnie prowadzi zwykle do zaburzenia, zw. dysmorfofobią, czyli wyolbrzymianiem własnych niedoskonałości. O ile zdarza się, że blizny są naprawdę niewielkie, to jednak bywa i tak, że mocno rzucają się w oczy i zaburzenie dysmorfofobii jest jak najbardziej uzasadnione. W mojej opinii oczywiście.

Życie nie jest łatwe, więc może próbujmy się wspierać i wzajemnie sobie pomagać.

https://www.facebook.com/pebelle.psychokosmetolog/

Jeśli zgadzasz się z tym wpisem – bardzo proszę – udostępnij go.. Może bardzo pomóc osobom z podobnym problemem.

Pozwól mi o siebie zadbać. Pebelle
mobilna psychokosmetolog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *